Bukowa w remoncie!

Remont ul. Bukowej ruszył pełna parą. Finał kilkunastoletnich zmagań mieszkańców: kilkadziesiąt pism, wniosków, petycji i spotkań – którym przyświecał jeden cel – poprawa bezpieczeństwa i aby rozwój naszej infrastruktury drogowej był nakierowany na niechronionych jej użytkowników: pieszych i rowerzystów. Abyśmy mogli na Bukowej czuć się bezpiecznie. Niestety, w remoncie nawierzchni nie przewidziano żadnych rozwiązań choć w skromnym stopniu spełniających oczekiwania mieszkańców.

3.11.14 przeczytałem w prasie (Wpr), że „położona w centrum miasta ul. Bukowa ma ogromne znaczenie zarówno dla ruchu lokalnego, jak i przelotowego (jako alternatywa wojewódzkiej drogi nr 719)”. Czy burmistrz „fundując” nam- mieszkańcom drogę szybkiego ruchu działa dla dobra lokalnej wspólnoty? Dlaczego nie uwzględnia obywatelskich postulatów? Dlaczego nie konsultuje? Dlaczego koszty nieudolnie przeprowadzanych inwestycji mają ponosić mieszkańcy? Gdzie ta deklarowana partycypacja?

Na pytanie mieszkanki ul. Bukowej: Czy jest zaplanowany objazd? Kierownik działu inwestycji –St. Borkowski w dniu 3.11.2014 odpisał: „W pierwszej fazie przebudowy (roboty brukarskie) prace prowadzone będą „ metodą połówkową” pod ruchem przy zawężeniu pasa ruchu. W drugiej fazie przebudowy (frezowanie i wykonanie nakładki asfaltowej) nastąpi wyłączenie ruchu pojazdów z możliwością dojazdu z jednej strony dla mieszkańców posesji, pojazdów budowy i służb komunalnych. Ruch skierowany zostanie na drogi objazdowe. O termin wyłączenia odcinka ruchu mieszkańcy przyległych posesji zostaną powiadomieni oddzielnie przez wykonawcę na co najmniej trzy dni przed zamknięciem drogi.” (pisownia oryginalna)

Wykonawca rozpoczął pracę na ulicy 5.11.2014. Zdążył przed wyborami, ale czy zdąży ją zakończyć przed zimą?

Już 6.11. ul. Bukowa została wyłączona całkowicie z ruchu. Jak to ma się do planów,  zapowiedzi i oznakowania?  Może jutro będzie otwarte – kto wie. Hasło wyborcze mojej kontrkandydatki z przed czterech lat brzmiało: „Podkowa z Przygodą”. Faktycznie – przygód w Podkowie nie brakuje.DSC_2685

Jaki ma być samorząd?

Gdy w okolicach września 2013 roku czytałem „Raport o stanie samorządności terytorialnej w Polsce – Narastające dysfunkcje, zasadnicze dylematy, konieczne działania”, który był wynikiem ponad rocznej pracy zespołu naukowców i ekspertów pod redakcją prof. dr hab. Jerzego Hausnera, byłem zafascynowany wnikliwą analizą zespołu i trafnością opisanych dysfunkcji. Faktycznie tak jak dzisiaj już nikt nie zadaje pytań o sens istnienia jednostek samorządu terytorialnego ( no może poza dyskusją o powiatach ), tak pytanie w jakim kierunku ma zmierzać samorząd i jaki ma być, są jak najbardziej aktualne. „Nawet w najlepszych rozwiązaniach społecznych pojawiają się narastające dysfunkcje, a ich pozostawienie prowadzi do nienaprawialnej degeneracji systemu.” Wybory są doskonałą okazją do stawiania takich pytań. Pretekstem do ożywiania „fermentu obywatelskiego”. Czym więcej z nas wyborców zada sobie pytanie, spróbuje znaleźć odpowiedź, sięgnie do informacji źródłowych tak, aby samemu wyrobić sobie zdanie w ciągu tego krótkiego czasu kampanii wyborczej, tym wyżej postawimy poprzeczkę zwycięzcom. Wszak lepiej wyedukowani i bardziej świadomi istoty, mechanizmów i wartości samorządu nie zadowolimy się prostą propagandą czy działaniami doraźnymi bez dalszej, szerszej perspektywy, bez uchwycenia kontekstu lokalnej mentalności społeczeństwa.

Z Raportu wyczytamy co należy zdaniem autorów poprawić w funkcjonowaniu samorządu, które z dysfunkcjonalnych zjawisk należy rozwiązać.

http://www.msap.uek.krakow.pl/doki/publ/raport_dysfunkcje.pdf

W zasadzie Raport zawiera opis zjawisk, z którymi stykam się od lat obserwując nasze miasto. Czy dzisiaj radni mają rzeczywisty wpływ na politykę samorządu i decydują o jej kształcie tak jak na początku lat 90? Czy mamy do czynienia ze zjawiskiem niskiej partycypacji społecznej, bo rozwiązania, takie jak konsultacje społeczne, mają u nas charakter fasadowy ( większość konsultacji kończyła się w dniu sesji, na której rada miała podjąć uchwałę w temacie konsultowanym – gdzie tutaj przestrzeń na informację zwrotną )? Czy w ten sposób nie zagłuszamy energii aktywności obywatelskiej?

Bo, że naszym problemem jest komunikacja na linii władza-mieszkaniec to widać gołym okiem po przeczytaniu biuletynu miasta, z którego dowiadujemy się, o tym co było i niewiele o tym co nas czeka.

Mamy dokumenty strategiczne, ale ich realizacja idzie z wielkimi oporami. Przykłady można mnożyć. Pogorszenie funkcjonowania samorządu to nie tylko problem Podkowy Leśnej, to problem „krajowy”.

Czy jednak dobry sygnał, impuls zmian w dobrą stronę nie powinien – nie mógłby wypłynąć właśnie z naszego miasta? Czy nie jesteśmy społecznością, która może wyznaczać dobre trendy i zarażać pozytywnymi zmianami w funkcjonowaniu samorządu inne jednostki samorządu terytorialnego? Czy możemy na nowo stać się inspiracją dla innych? Ja sądzę, że tak. I wszyscy mamy na to wpływ. Powinniśmy zagłosować, wybrać drogę, a później dopingować zarządzających, aby nie siadali na laurach, nie „męczyli” się już na pierwszym zakręcie.

Niech Podkowa Leśna stanie się reaktorem innowacyjności, niech nasze indywidualne rozwiązania będą upowszechniane.

Do tego, moim zdaniem konieczne jest zapewnienie faktycznej niezależności biura rady. Mieszkaniec musi być chroniony przed samowolą administracji. Powinno przywrócić się właściwe miejsce i rolę nadzorowi społecznemu, wszędzie tam gdzie nasze miasto działa w formach prawa prywatnego nadzór nie istnieje – zlecenia z wolnej ręki, brak przetargów, niejasne reguły udzielania zamówień.  Powinno dążyć się do większej profesjonalizacji kadry. Wprowadzać stopniowo mechanizmy zarządzania partycypacyjnego. Nie ulegać grantofilozie czy oligarchizacji stowarzyszeń.

Ale najpierw trzeba pójść na wybory, zagłosować, aby nie odebrać sobie prawa do późniejszej oceny.

Zamówienia z wolnej ręki

W obecnej kadencji ( tj. od 1.01.2011 do 22.08.2014 roku ) urząd naszego miasta zlecał 14 krotnie wykonanie usług budowlanych – projektowych z zakresu drogownictwa. Wszystkie – w trybie zamówienia z wolnej ręki lub zapytania o cenę, bez przetargu. Zlecenia dotyczyły wykonania dokumentacji projektowych, na projekty budowlane dróg i chodników organizacji ruchu oraz koncepcji uspokojenia ruchu.

W 2011 i 2012 roku wszystkie umowy podpisano z firmą A-Pro, a w 2013 z firmą BAUBUD. Być może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że osobą opracowującą wszystkie dokumentacje (w obu firmach), jest osoba zatrudniana w podkowiańskim urzędzie na umowę zlecenie lub umowę o dzieło – w charakterze inspektora nadzoru inwestorskiego. W zakresie swoich obowiązków miała: zajmować się bieżącym przeglądem ulic i ustalaniem zakresu niezbędnych napraw, analizą układu komunikacyjnego pod kątem ograniczenia ruchu tranzytowego i zapewnienia bezpieczeństwa ruchu, proponowanie rozwiązań projektowych, opiniowanie projektów organizacji ruchu, uzgadnianie projektów pod kątem geometrii i konstrukcji.

Poza tym w/w inspektor w roku 2013, w trybie również bezprzetargowym otrzymał umowy zlecenia lub umowy o dzieło na wykonanie 9 różnych zadań z zakresu drogownictwa: przegląd ulic, ustalanie zakresu niezbędnych napraw, analizowanie układu komunikacyjnego pod kątem ograniczenia ruchu tranzytowego i zapewnienie bezpieczeństwa, proponowanie rozwiązań projektowych, opiniowanie projektów organizacji ruchu, uzgadnianie proj. dróg pod kątem geometrii i konstrukcji drogi, nadzory inwestorskie nad realizacją zadań, aktualizacja kosztorysów.

Mówiąc wprost: ta sama osoba była wykonawcą zlecenia, a potem opiniowała i uzgadniała dokumentację z ramienia urzędu. Mało tego, za ten sam zakres zlecenia lub w dużej części pokrywający się, dostawała wynagrodzenie, bywało, że i cztery razy, np.:

  • wrzesień 2011r. –projekt stałej organizacji ruchu na                              ul.Kwiatowej,
  • październik 2012r. – koncepcja przebudowy ul. Kwiatowej,
  • luty 2013r. –  koncepcja uspokojenia ruchu na ul. Kwiatowej,
  • maj 2013r. – wykonanie dokumentacji projektowej na    przebudowę ul Kwiatowej.

Przy czterech zleceniach na podobny zakres jednej opracowującej i ponad trzech latach nie ma nadal dokumentacji wg. której można zrealizować przebudowę ulicy Kwiatowej.

Z mojego punktu widzenia takie praktyki, w których gołym okiem widać konflikt interesów, są niedopuszczalne i szkodzą miastu. Dobro wspólne i interes publiczny pozostają w sferze abstrakcji i anachronicznych ideałów. Ocenę etyczną i moralną zarówno zleceniobiorców, jak i Burmistrza Miasta jako zleceniodawcy pozostawiam Państwu.

Do wglądu załącznik, jako materiał źródłowy: Informacja publiczna OSO 62

oraz jeden z przykładów zapytania dot. usług na projekty z zakresu drogownictwa.

P1000710

 

Program wyborczy

Program – skrót

I   Drogi

  • Bezpieczne, z nastawieniem na pieszych, rowerzystów, z uwzględnieniem potrzeb osób z niepełnosprawnościami, rodziców z dziećmi i osób starszych.
  • Estetyczne, nowoczesne, dopasowane do naszych potrzeb i czasów, w jakich żyjemy.
  • Z uporządkowaniem otoczenia szkół dla bezpieczeństwa dzieci.
  • Wybudowanie park & ride i odciążenie centrum od parkujących samochodów.

II Zieleń

  • Uporządkowanie zieleni w pasach drogowych, parkach i na skwerach.
  • Dbałość o drzewostan i pomniki przyrody.
  • Mała retencja – zagospodarowanie wód opadowych i ciągi ekologiczne z rowami.

III Przestrzeń publiczna 

  • Miastotwórcza.
  • Bezpieczna – monitorowana.
  • Z wykorzystaniem kapitału społecznego i narzędzi partycypacji.
  • Zadbana

IV Kapitał społeczny

  • Miasto przyjazne starzeniu – miasto przychylne ludziom w każdym wieku.
  • Włączenie mieszkańców w kształtowanie otoczenia.
  • Budżet partycypacyjny.
  • Wypracowanie modelu partnerstwa publiczno–prywatnego.

V Racjonalizacja finansów publicznych

  • Dyscyplina finansów, racjonalizacja wydatków.
  • Zarządzanie strategiczne – spójność celów, działań i dokumentów.
  • Poszukiwanie alternatywnych źródeł finansowania budżetu.

Dla osób, które chciałyby więcej poczytać  na ten temat: pełny program w zakładce Wybory  – tutaj.

%d bloggers like this: