Czy konflikt służy miastu?

Konflikt może odgrywać niezwykle ważną rolę w procesie wzmacniania partycypacji społecznej i jej wpływu na realne zmiany w życiu wspólnoty lokalnej. Mimo, że zaangażowanie społeczności wynikające z niezgody na działania władz jest wtórne wobec przedsięwzięcia samorządu, to rodzi konsekwencje odczuwalne w długim okresie przez wszystkim mieszkańców. ”Konflikt może pełnić i pełni rolę mechanizmu wzmacniającego partycypację społeczną. To znaczy uruchamia procesy włączania się społeczności lub ich części w procesy decyzyjne o różnym charakterze (dobro wspólne – interes grupowy) i znaczeniu dla społeczności bądź tych części (samostanowienie, obrona infrastruktury społecznej, ochrona wartości kulturowych, przyrodniczych). Lokalny konflikt dokonując się na płaszczyźnie administracyjno-prawnej wymusza instytucjonalizację ruchów społecznych. Niektóre formowane na tej bazie organizacje pozarządowe z czasem odgrywają znaczącą rolę w funkcjonowaniu społeczności podejmując się sprawowania lub kontroli władzy (także jako opozycja we władzach samorządu lokalnego), kształtując lokalny rozwój społeczno-gospodarczy. Oba mechanizmy mogą wzmacniać więź i tożsamość lokalną oraz przyczyniać się do rozwoju samorządności, a także kształtować politykę organów lokalnej władzy (np. w zakresie ochrony środowiska, edukacji, a także w pozostałych obszarach funkcjonowania tych instytucji). Oddziałując na lokalną społeczność mobilizują do wyrażania aprobaty bądź dezaprobaty wobec poczynań władz poza cyklem wyborczym. Są zatem konflikty narzędziem demokracji bezpośredniej”

Ważne jest, by proces komunikacji między obywatelami i władzą lokalną w sytuacji sporu przybrał formę dialogu, czyli obustronnej wymiany poglądów, w której obie strony wykazują całkowitą otwartość we wzajemnych relacjach.

Nasze lokalne konflikty w Podkowie Leśnej mieszczą się w granicach przyjętych norm społecznych i występują na linii mieszkańcy-władza. Najczęściej dotyczą braku informacji i transparentności podejmowanych decyzji oraz nieudolnie przeprowadzanych inwestycji. Brak jest w sytuacjach konfliktowych, zainicjowania przez władzę publicznych debat, które służyłyby rozwiązaniu konfliktu.

Na spotkaniach (komisjach, radach) uwidoczniony jest podział na „społeczeństwo” i „urzędników”, każda z grup okopuje się na swojej pozycji, deprecjonując propozycje i wiedzę drugiej strony. Ważny jest każdy krok w dochodzeniu do porozumienia. W Podkowie nie stworzono modelu wypracowywania rozwiązań, dlatego, oprócz wymiany argumentów, nie zainicjowano rzeczywistej i przynoszącej mierzalne efekty zmiany.

Źródło B. Lewenstein, J. Schindler, R. Skrzypiec, Partycypacja obywatelska i aktywizacja w rozwiązywaniu problemów społeczności lokalnej, WUW, Warszawa, 2011.

 

Miasto przyjazne starzeniu

Jestem człowiekiem stosunkowo młodym, jednak gdzieś tam z tyłu głowy kołaczą się słowa redaktora „Tygodnika Powszechnego”, Ks. Adama Bonieckiego „Nie ma się co pocieszać, że to jeszcze nie zaraz. Do starości bowiem musimy się przygotować, póki jeszcze jesteśmy względnie młodzi”

Nasze społeczeństwo się starzeje, a Podkowa się starzeje jeszcze szybciej. Według danych GUS na rok 2012, struktura wiekowa w naszym mieście prawie 27% to osoby w wieku 60 i więcej lat. Na przestrzeni 6 lat (2007-2012) udział mieszkańców Podkowy, którzy osiągnęli wiek emerytalny zwiększył się o 2 punkty procentowe. Na koniec 2012r. osoby te stanowiły prawie 14% wszystkich mieszkańców, przy średniej dla Polski prawie 9% i dynamika wzrostu odsetka osób w wieku poprodukcyjnym jest wyższa, niż w pozostałej części kraju.

Myśląc o strategii rozwoju Podkowy nie sposób pominąć szybkości przemian demograficznych i tego, że nasze miasto nie jest przystosowane do potrzeb osób starszych. Brakuje nam odpowiedniego rozpoznania i wystarczającego reagowania na potrzeby ludzi starszych w różnych aspektach ich życia w mieście. Nie mamy dostosowanej przestrzeni i budynków użyteczności publicznej. Nasze ulice nie są wygodne i bezpieczne, a chodniki równe, z niskimi krawężnikami, zwężającymi się ku drodze, a co za tym idzie, dostosowane są do potrzeb mieszkańców, poruszających się na wózkach inwalidzkich, czy rodziców z dziećmi. Brakuje wygodnych, bezpiecznych przejść dla pieszych, ramp i poręczy, odpowiedniego oświetlenia ulic, ławek, aby umożliwić ludziom odpoczynek. Toalety publiczne powinny być czyste i łatwo dostępne dla osób o różnych możliwościach. Bardzo istotny jest łatwy dostęp do usług medycznych. Udogodnienia te służą wszystkim, nie tylko ludziom starszym.

Doświadczenie starzenia się jest zjawiskiem międzypokoleniowym, dotyczącym w takiej samej mierze dwudziestolatków jak i osiemdziesięciolatków. Należy dążyć do tego by pokolenie ludzi młodych, których postawy kształcimy nie tylko w domach, ale i w szkołach było nakierowane na wzajemną, międzypokoleniową pomoc. By w naszych podkowiańskich programach szkolnych znalazł się nacisk na wolontariat, sąsiedzką pomoc, szczególnie skierowaną do osób starszych. By promować projekty, których celem jest łączenie i zbliżanie pokoleń, poprzez zaangażowanie społeczne ludzi starszych na rzecz dzieci i młodzieży. Należy stworzyć system różnych form wsparcia, chociażby w zakresie możliwości zakupu tańszych, domowych posiłków (można wykorzystać do tego świetnie wyposażoną stołówkę szkolną). Być może stworzenie czegoś na kształt świetlicy o charakterze familiarnym, czy miejsca spotkań dla seniorów lub wsparcie organizacyjne takiego pomysłu sprawiłoby, że ludzie żyjący samotnie będą wspierać się wzajemnie, jednocześnie mając poczucie niezależności. Należy wspierać potrzebę aktywności intelektualnej i kulturalnej, dopingować najaktywniejszych seniorów i umacniać ich rolę wzorowotwórczą, jednocześnie stwarzając warunki do powiększania się grona odbiorców. W Podkowie taką rolę społecznego rozwoju pełni Uniwersytet Otwarty POKOLENIA, gdzie można posłuchać wykładów z różnych dziedzin, nauczyć się języka, czy poznać tajniki komputera. DSC_0050zm

Jedną z ostatnich zmian w Ustawie o samorządzie gminnym jest wprowadzenie możliwości powoływania przez radę gminy – gminnej rady seniorów, która ma charakter konsultacyjny, doradczy i inicjatywny (takiej rady w Podkowie nie ma). Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) opracowała zasady aktywnego starzenia się. W 2010r. powstała Globalna Sieć WHO Miast i Gmin Przyjaznych Starzeniu. Sieć tworzy globalna platformę informacji i wzajemnego wsparcia budowana dzięki wymianie doświadczeń. Ponadto WHO udziela porad i wskazówek, a także tworzy bazę wiedzy na temat miast i gmin przyjaznych starzeniu. Do tej pory żadne polskie miasto nie należy do sieci i nie stara się o jej członkostwo. Podkowa Leśna ma szansę stać się prekursorem zmian w spojrzeniu na definicję starości, gdzie starość będzie drugą młodością.

„Czy trzeba nieodwracalnych konsekwencji?”

20110927045„Czy trzeba nieodwracalnych konsekwencji?” Takie pytanie stawia sobie wielu mieszkańców naszych ulic. Ulic które są wąskie, niejednokrotnie dziurawe, ze słabą widocznością, niechlujnie oznakowane.  Kiedy tuż obok nas przejeżdża pędzący samochód, każdy z pewnością przypomina sobie historię zmiany organizacji ruchu na ulicy Modrzewiowej na odcinku Jana Pawła II – Kościelna. Dopiero ofiara śmiertelna kolizji drogowej była wystarczająco mocnym argumentem za wprowadzeniem tam ruchu jednokierunkowego.  Jak wynika ze wszystkich badań dotyczących bezpieczeństwa ruchu drogowego ulice jednokierunkowe są bezpieczniejsze od tych, w których samochody pędzą w przeciwnych kierunkach.

W Podkowie potrzebujemy rozwiązań systemowych. Jeśli bezpieczeństwo na drogach jest dla nas ważne, to ten priorytet powinien mieć swoje odzwierciedlenie w zamawianych przez urząd projektach. Potrzeba trochę determinacji i wyobraźni, wiedzę podaje nam choćby Ministerstwo infrastruktury.

Pamiętajmy, to jednak prędkość jest kluczowa dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Poniżej ulotka edukacyjna opracowana przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego:

predkość

Bukowa do znudzenia

Szanowni Sąsiedzi

Właśnie minął rok od czasu, kiedy dostarczyłem Państwu informację o postępach prac drogowych na ulicy Bukowej, a dwa lata od zainicjowanej przeze mnie petycji w/s bezpieczeństwa, a właściwie jego braku na w/w ulicy. Do dzisiaj doczekaliśmy się budowy brakującego odcinka chodnika – realizacja IV kwartał 2011 r., wyremontowania chodnika na odcinku 11-go Listopada – Grabowa w roku 2012 jak i wyremontowania pozostałej części chodnika na odcinku od ulicy Grabowej do wysokości ulicy Topolowej w 2013 r..
Z pewnością jakość spacerowania ulica Bukową znacznie się poprawiła. Niemniej jednak nie sposób było przekonać naszych włodarzy do dyskusji o problemie bezpieczeństwa czy podjęcia systemowej i docelowej przebudowy ulicy w sposób gwarantujący nie tylko chodzenie „suchą nogą” po chodniku, ale także podniesienie jakości mieszkania przy tej ulicy, bezpieczeństwa rowerzystów czy pieszych, czy komfortu podróżowania samochodem po wąskiej, ale bezpiecznej, dobrej drodze.

Wiele do życzenia pozostawia sam sposób realizacji inwestycji (chodnika), a raczej jej odbioru przez urząd. Do tej pory nie udało się stworzyć także dokumentacji, która pozwoliłaby na budowę wyniesionych skrzyżowań, przejść dla pieszych czy racjonalnego zagospodarowania wód opadowych płynących ulicą, tak aby nie zalewało posesji.

We wrześniu złożyłem kolejny wniosek na ręce pani Burmistrz i radnych naszego miasta dotyczący kontynowania remontu Bukowej (uwzględniający przede wszystkim bezpieczeństwo). Na posiedzeniu Komisji Ładu Przestrzennego, Bezpieczeństwa i Ochrony Środowiska wniosek został jednogłośnie, pozytywnie zaopiniowany, niestety już na posiedzeniu Komisji Budżetu i Inwestycji – 30 września wniosek nie został nawet odczytany. Radni zapewne uznali, że jest niezasadny, a problemy mieszkańców ul. Bukowej nie są na tyle istotne, by znalazły odzwierciedlenie w budżecie na przyszły rok.

Nie napawa to optymizmem, choć moje starania co do poprawy bezpieczeństwa na tej ulicy nie zmaleją, będę drążył do skutku.

Budżet partycypacyjny. Czemu nie w Podkowie?

Mamy wrzesień, więc władze miasta już zaczynają pracę nad projektem przyszłorocznych przychodów i wydatków miasta. To dobra okazja, żeby przekazać urzędnikom informację o konieczności zrealizowania konkretnej inwestycji na terenie Podkowy.

Jako mieszkaniec uczestniczę od lat w obradach komisji budżetowej i pełen zdumienia obserwuję proces uchwalania budżetu w naszym mieście. Wnioski do budżetu podejmowane są w sposób zupełnie przypadkowy, nie korelujące z potrzebami mieszkańców, bez jakiejkolwiek analizy finansów miasta i w oderwaniu od Wieloletniej Prognozy Finansowej. Ma to później swoje konsekwencje w realizacji budżetu, gdzie gro inwestycji nie jest realizowane wcale lub realizowane częściowo. Mieszkańcy mają świadomość, że ich wnioski często lądują na półce, a przede wszystkim nie mają wpływu na działania burmistrza, więc ich udział w tworzeniu budżetu też jest znikomy. Rodzi to ogólną frustrację, niezadowolenie i brak zaufania do władzy.

Według mnie skutecznym i elastycznym narzędziem, które podniosłoby efektywność realizacji zamierzonych celów, pozwoliło podjąć kontrowersyjne decyzje oraz wsparło proces decentralizacji władzy jest budżet partycypacyjny. Inicjatywa takiego budżetu partycypacyjnego zwiększa przejrzystość procesu zarządzania środkami publicznymi i ma wyraźny wpływ na zmniejszenie korupcji. Budżet partycypacyjny wspiera prawdziwie zrównoważony rozwój miejski, pod względem ekonomicznym, społecznym, kulturalnym i środowiskowym oraz skutecznie angażuje grupy społeczne, które dotąd nie uczestniczyły w debacie publicznej.

Czym jest budżet partycypacyjny?

Budżet partycypacyjny – to metoda wykorzystywana tylko w przypadku konsultacji dotyczących finansów gminy. Pierwszym kryterium jest publiczna dyskusja pomiędzy mieszkańcami. Uczestnicy spotykają się regularnie w celu dyskusji nad optymalnym wykorzystaniem budżetu, związanego z obszarem, który dotyczy ich bezpośrednio. Skala przedsięwzięcia może być bardzo różna: od ustalania budżetu całego miasta i jego priorytetów, po stworzenie listy i hierarchii wydatków wewnątrz jakiejś instytucji lub programu dotyczącego konkretnej grupy osób. Przebieg całego spotkania również zależy od jego wielkości. W przypadku dużych spotkań dotyczących tworzenia budżetu dla sporego obszaru często osobami bezpośrednio podejmującymi decyzje są reprezentacji poszczególnych grup obywateli. Z kolei gdy zakres działań jest niewielki w procesie biorą udział wszystkie osoby bezpośrednio zaangażowane w sprawę. Proces zakłada kilka etapów. Pierwszym z nich jest zapoznanie się przez uczestników ze wszystkimi dziedzinami, które budżet obejmuje (dzieje się to między innymi poprzez możliwość zadawania pytań odpowiednim ekspertom lub urzędnikom). Następnie poprzez mechanizm głosowania uczestnicy hierarchizują dyskutowane kategorie i wybierają te, którym nadawany jest najwyższy priorytet. Budżet partycypacyjny nie opiera się (jedynie) na istniejących ciałach politycznych (np. poprzez zachęcenie mieszkańców do uczestnictwa w posiedzeniach rady miasta czy rad osiedli) i nie wykorzystuje narzędzi nie pozwalających mieszkańcom na wymianę poglądów (np. ankiet wysyłanych pocztą zwykłą lub elektroniczną).

Kolejnym kryterium jest, to, że dyskusja w ramach budżetu partycypacyjnego dotyczy jasno określonych, ograniczonych środków finansowych.

I najważniejsze: wyniki ustaleń takiego budżetu są wiążące (co wyraźnie odróżnia budżet partycypacyjny od konsultacji społecznych). Propozycje inwestycyjne wybrane przez mieszkańców są realizowane. Mieszkańcy otrzymują informację zwrotną dotyczącą zarówno projektów wybranych w ramach dyskusji, jak i tych, które zostały odrzucone. Proces wdrażania inwestycji wynikających z budżetu partycypacyjnego jest monitorowany.

Budżet partycypacyjny nie jest procesem jednorazowym, ale długofalowym – jest organizowany rokrocznie przez lata.

Zastosowanie takiej formy w zarządzaniu finansami publicznymi wymaga dużej odpowiedzialności i nakierowania swojego sposobu zarządzania na autentyczną partycypację obywatelską.

 

%d bloggers like this: